Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
5 rozdział - Rozterka Kiby

5 rozdział - Rozterka Kiby

Hello everybody! To już piąty rozdzialik! Jupi^^...tak, wiem nie ma się z czego cieszyć, ale rozdzialik JEST i serdecznie zapraszam do przeczytania go!

                                               5 rozdział

                                           "Rozterka Kiby"

Kolejny dzień w szkole. Sakura szła korytarzem popychając ludzi stojących na jej drodze. Wreszcie zauważyła granatowowłosą i szybko do niej podbiegła. Zobaczyła, że rozmawia z Kibą, więc od razu schowała się za szkolną szafkę. Co? Dopiero ją zapraszasz? A może mówisz żeby jednak nie przyszła z Naruto, hę? Zdesperowana dziewczyna zaczęła podsłuchiwać ich rozmowę. Zauważyła, że on podrywa Hinatę. Ale... ale, skoro on zaleca się do niej to po co...? Rozumiem... O ty cwany lisie! 

- Cześć Sakura-chan. Dlaczego się tu chowasz? - spytała biało oka. Różowo włosa powoli odwróciła głowę w jej stronę. Zauważyła obok niej Kibę z niepewną miną.

- Emm... chciałam po prostu porozmawiać z Kibą. Chodź! - pociągnęła go za rękę i wybiegli na zewnątrz. Jeszcze wcześniej minęli Gaarę, który chciał porozmawiać z nią, ale zauważywszy ich razem opuścił lekko głowę i spojrzał na podłogę.

- Kiba! Co ty kombinujesz? - spytała Sakura choć doskonale wiedziała co.

- Ale o co ci chodzi?

- O to nasze spotkanie! Wiem, że wcale nie chcesz się ze mną umówić tylko wzbudzić zazdrość w Hinacie!

- Kurcze... szybko się domyśliłaś.

- ...

- Ok przyznaję, że Hinata mi się podoba i naprawdę chciałbym z nią być, ale ona kocha Naruto. Co mam zrobić? Jestem... zazdrosny.

- Wiem o co biega, ale powinieneś mi o tym powiedzieć wcześniej. Gdybym dowiedziała się o tym na spotkaniu od razu bym to im powiedziała!

- Przepraszam, przepraszam... no, ale... pomożesz? - spytał z nadzieją. Spojrzawszy na wściekłą minę Sakury od razu zbladł.

- No cóż. Hinata i Naruto są moimi przyjaciółmi i nie mogę zniszczyć ich związku jeśli naprawdę się kochają. Nie powinieneś nawet o tym myśleć, że ci pomogę!

- ... - Kiba posmutniał.Opuścił głowę i oparł się o drzewo.

- Kiba? - spytała chłopaka widząc go przygnębionego. - Kiba? - powtórzyła. Pochyliła głowę aby zobaczyć jego twarz. Zauważyła, że po jego twarzy płynie łza. Potem popłynęła kolejna i kolejna...

- ... naprawdę ją kochasz? - spytała się różowo włosa z nadzieją, że powie "nie".

- Najwyraźniej... jeszcze nigdy nie czułem nic takiego do żadnej dziewczyny. Mam nadzieję, że ona też mnie kocha, ale z każdym dniem ona maleje gdy widzę ją razem z Naruto... to boli - na ostatnie słowa chłopak ścisnął powieki i zaczął łkać. Zielonookiej naprawdę krajało się serce gdy widziała tą całą sytuację. Powoli i nie pewnie podniosła rękę i pogładziła go po ramieniu. Na drugie położyła drugą dłoń i powoli przyciągnęła chłopaka do siebie. Stanęli razem wtuleni w siebie, ale jako przyjaciele. Po dość długim czasie gdy Kiba wyczerpał się płakaniem opuścił ręce, ale nie odrywał twarzy od jej ramienia. Sakura uśmiechnęła się pod nosem. On naprawdę ją kocha. Po otrząśnięciu się weszli do szkoły i udali się na lekcje. Niestety spóźnili się i Sakurze przedłużono kozę o jeden dzień, a dla brązowowłosego zafundowano ją dzisiaj. Z końca klasy przyglądał się im najmłodszy spośród rodzeństwa z Suny. Zdziwił się gdy razem spóźnili się na lekcję. Całą lekcję zastanawiał się co takiego robili. Na ostatniej przerwie, przed kozą, podszedł do drzwi łazienki, w której znajdowała się teraz Sakura. Oparł się o ścianę obok nich i czekał. Co ja jej powiem? Przecież nie mogę tak po prostu machnąć "Hej, sory. Tamto to nieporozumienie". To beznadziejne. Nigdy nie znajdowałem się w takiej sytuacji. Chyba naprawdę coś do niej czuję, ale czy ona też? Gaara po przemyśleniach stanął przed drzwiami i już otworzył usta aby coś powiedzieć gdy nagle one się otworzyły. Stanął jak słup. Był zdenerwowany choć nie wiedział czemu. Od razu zmienił zachowanie i spojrzał na twarz dziewczyny.

- Gaara? - spojrzała na niego i stanęła przed nim. - Muszę ci coś powiedzieć.

- T-tak? - chłopak nie spodziewał się tego tak wcześnie. Najpierw to on chciał przeprosić ją, a ona chce mu coś powiedzieć. I on chyba wie co.

- Bo wiesz... - czerwonowłosy patrzył teraz bezpośrednio w jej oczy. - Proszę cię, przekaż Temari, żeby była u mnie jutro o 6:00, dobrze?

- Co? - spytał otrząsając się.

- To co słyszałeś. Może i mnie nie lubisz, ale w końcu w tym nie jest nic trudnego. Powiesz tylko Tema...

- Nie, nie, nie. Nie o to chodzi. Chciałem cię...

- Panno Haruno! - oboje obrócili się w stronę nauczycielki podtrzymującej drzwi do klasy. - Zapraszam!

- Tak, już idę! To... cześć! - szybko pożegnała się z chłopakiem i wbiegła do klasy. Zajęła swoje ulubione miejsce obok okna, na którym przesiedziała całe liceum. Jej! Trudno udawać taką złą, ale w końcu on mnie nie lubi, więc niech się nie spodziewa, że będę za nim latała tu i tam. Ma tą swoją Matsuri, a ja mam ważniejsze sprawy na głowie. Dziewczyna obróciła głowę w stronę brązowowłosego. Schował twarz w rękach położonych na ławce. Muszę w końcu pomóc Kibie, ale nie mogę też rozwieść Naruto i Hinaty. Chyba żebym ich pokłóciła albo znalazła dla Naru jakąś inną dziewczynę. Kurde! Co mam zrobić? Tenten? Ona kocha Neji'ego. Temari? Spotyka się z Shikamaru. Ino? Nawet nie mogę sobie wyobrazić NaruIno. Jest źle... nie mogę tak zostawić Kiby skoro tak kocha Hinatę. Jedyne rozwiązanie to odkochanie go! Ale... tak też nie można... chyba. Muszę się kogoś poradzić. Teraz to Sakura była w dołku. Nie miała pojęcia jak ma postąpić. Nie dość, że na głowie ma tą całą rozterkę Kiby to i jeszcze Gaarę.

Wybiła godzina 4:10. Koniec kozy. Sakura wstała i razem z brązowowłosym wyszła na zewnątrz. Nie odzywali się do siebie. Na pożegnanie rzucili tylko krótkie "cześć" i każde udało się w swoją stronę. Różowo włosa szła bardzo powoli. Zatrzymała się w parku i usiadła na ławce pod wiśnią. Postawiła torbę z książkami na ziemię i w leżącej pozycji oglądała różowe płatki unoszące się w powietrzu. Jej włosy tańczyły razem z nimi na wietrze doskonale się komponując. Leżała tak i leżała, aż w końcu stwierdziła, że ma tego po dziurki w nosie. Wstała i pewnym ruchem łapiąc torbę szybkim krokiem zmierzała do domu. Kiedy już tam była pobiegła na górę i od razu wskoczyła do łazienki. Przyjrzała się samej sobie w lustrze i poszła do swojego pokoju. Przewróciła całą szafę szukając idealnego stroju dla siebie. Postanowiła jednak udać się na tą "randkę" i pomóc Kibie. Zdecydowała tak i już nie zmieni zdania. Po wielu, wielu mierzeniach strojów, Sakura robiła sobie makijaż. Powieki pomalowała na bardzo jasny fiolet, a usta idealnie wyglądały w różowym, jasnym odcieniu błyszczyka. Teraz układała włosy. Zastanawiała się co z nimi zrobić. W końcu rozpuściła je i wyprostowała. Postanowiła na randce wyglądać świeżo i wiosennie. Nałożyła na siebie białą sukienkę z fioletowymi kwiatami. Sakura wyglądała naprawdę pięknie i dawno się tak nie ubierała. Zazwyczaj nosiła bluzy z kapturem i malowała oczy ciemną kredką. Teraz nałożyła jeszcze ładne czerwone szpilki i złapała małą torebkę w rękę i wybiegła z domu. Idąc przez uliczki każdy się jej przyglądał, każdy chłopak obracał, a każda dziewczyna zaczęła coś szeptać do drugiej. Zielonooka szczęśliwa, ale trochę też oburzona podbiegła do drzwi domu Inuzuka. Zapukała i poprawiła ramiączko sukienki. Chłopak leniwie wstał z fotela i otworzył drzwi. Jego oczom ukazała się piękna, młoda kunoichi. Był tak wniebowzięty, że aż opadła mu szczęka z zachwytu. - Sa-Sakura?! - spytał po chwili ciszy.

- Tak, to ja - na jej twarzy pojawił się szeroki uśmiech. - To co? Ubieraj się! Idziemy po Hinatę.

Chłopak spojrzał na nią dziwnie.

- Ale, przecież...

- Zmieniłam zdanie. Wiesz, kobiety są zmienne. A teraz nie ma czasu! Mamy tylko pół godziny, więc lepiej chodźmy! - różowo włosa pociągnęła chłopaka do środka i zamknęła drzwi. O 7:00 godzinie wyszli. Sakurze naprawdę dobrze poszło bo jej zdaniem Kiba wyglądał bosko. Nie chciała ubierać go w garnitur i krawat, ale odrzuciła też adidasy i bluzę z kapturem. Chłopak miał na sobie ciemne jinsy i najzwyklejsze trampki. Nałożył też zwykła, białą koszulkę i na to czarną kurtkę ze skóry z małym kołnierzem i podwiniętymi rękawami do łokcia. włosy miał trochę roztrzęsione dla lepszego efektu ( Nie no naprawdę BOSKO! dop. aut.). Razem tak idąc wyglądali na fajną parę, ale wcale nią nie byli. Sakura i Kiba stanowczo byli już gotowi.

 

c. d. n.

 

The End! Dziękuję za przeczytanie. Rozdzialik przyznam, że wyszedł mi nawet długo i fajnie, ale to już wasza głowa w tym żeby to potwierdzić, Jeszcze raz dziękuję o pozdrawiam!



AoiShim 2011.04.07 19:20 [Powrót] Napisz co myślisz ;)



Zapraszam do mnie na rodziałek 19 <33 xD
Kimiko 2011.04.09 21:10
public94894.xdsl.centertel.pl | brak www IP: 188.47.242.174

O Boże !!! Ile tu zwrotów akcji! Mam nadzieje, że Gaara zmądrzeje i zostawi Matsuri, bo Sakura nie będzie czekać wiecznie .(właściwie już nie czeka) Czekam na c.d, mam nadzieje, że pojawi sie wkrótce. Słodkie pozdrowionka ;p
kakanana 2011.04.09 09:28
deq163.neoplus.adsl.tpnet.pl | brak www IP: 83.23.120.163

Jejciu, super Ci wyszedł rozdział. Mam nadzieję, że w końcu sobie wszystko oboje wyjaśnią. Jeszcze ta sprawa z miłością Kiby do Hinaty. Ciekawe, co się stanie. Coś mi się wydaje, że będzie się sporo działo ;)

Co do blogów to hym... Niestety nie znam, ponieważ często szukałam jakiś, jednakże wszystkie nieaktywne. Pozostało już na serio mało blogów o GaaSaku. Pewnie ze trzy czy cztery jedynie. Staram się co prawda jakoś rozpowszechniać tą parę, aby było ich więcej i mam nadzieję, że mi się uda, bo.. to jest fascynująca para i ciekawe połączenie ^_^ Pozdrawiam Cię serdecznie ^^
[sakurciaigaara]
Kimiko 2011.04.07 22:42
public97079.xdsl.centertel.pl | brak www IP: 188.47.251.55

Cudnie! Jestem ciekawa co będzie dalej ;D. Oby Kiba wyrwał jakąś laske i będzie spox xP.
Ps.Na drzewo z Matsuri!! xD (moje nowe hasło!)
Sakura14 2011.04.07 20:38
brak hosta | brak www IP: 46.170.2.90