Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
4 rozdział - Gość w dom, diabeł w dom

4 rozdział - Gość w dom, diabeł w dom

Konichiwa meko! Nie wiem czy to się tak piszę, ale nieważnebrawo Postanowiłam napisać 4 rozdział mimo tego, że mam 3 czytelników, ale co mnie to (xD). Czytelnicy to czytelnicy ;p. Ten rozdział dedykuję Sakurze14 za to, że jest fanką mojego bloga i cierpliwie czeka na rozdziały.^^ Pozdrawiam Cię! ;** Mam nadzieję, że ten rodzialik Cię nie zawiedzie ;D. Zapraszam!

                                            4 rozdział

                     "Gość w dom, diabeł w dom"

Poranek. Normalnie zajebiście... znowu buda... nudne książki, nudni nauczyciele, nudne lekcje... wykituję. Sakura jak zwykle promieniejąca optymizmem do szkoły i nauki wstała, i powlokła się do szafy. Wybrała starą przetartą bluzę z futrem na kapturze, podobną do Kiby (Kiby? Boże co on tu robił, że zostawił swoje ubranie?xD dop. aut.). Nałożyła na siebie też krótkie, jeansowe spodenki postrzępione na dole. Jej bluzka była różowa jak jej wiśniowe włosy. Miała też małe glany, czarne i ciemną torbę założoną za ramię. Szła tak ubrana z powiekami lekko pomalowanymi na czerwono przez uliczki Konohy. Na szczęście zdążyła na lekcje. Wchodząc do klasy nie było jeszcze nauczyciela i uczniowie jak zwykle hałasowali.

- Fajna bluza - uśmiechnął się Kiba mającą taką samą na sobie (oo to nie jego -.- dop. aut.). Różowo włosa oddała uśmiech i przywitała się z resztą chłopaków przybijając żółwika. Poszła na sam koniec małej sali. Zauważyła, że ławka z prawej i po środku są wolne, a stolik ze strony lewej zajmuje pewien chłopak. Swoimi turkusowymi tęczówkami wpatrywał się w krajobraz za oknem. Dłońmi zakrył usta podpierając tak głowę. Po chwili jego oczy spoczęły na przybliżającej się dobrze mu znanej dziewczynie. Sakura już miała usiąść obok niego gdy zrobiła to inna dziewczyna.

- Ohh... mogę tu usiąść? - spytała się brązowowłosa z szerokim, ale cwaniackim uśmiechem na twarzy. Zielonooka normalnie już by się kłóciła, ale jakoś dziś miała inny dzień. Pokiwała tylko głową i usiadła z prawej strony. Z torby wyjęła potrzebne książki i piórnik ustawiając równo na ławce. Jakoś dziwnie się czuła. Coś było nie tak. Spojrzała na Gaarę. Widok ten zdziwił ją. Zobaczyła jak sympatycznie rozmawia z dziewczyną obok. Mam nadzieję, że mi się to wydawało, ale czy on się... uśmiechnął? Do niej?! Do mnie się nie uśmiecha! Sakura wściekła cały dzień nauki patrzyła jak razem chodzą po korytarzach i rozmawiają na lekcji. Po szkole dziewczyna udała się w stronę domu Temari gdzie mieszka też teraz Gaara i Kankurou (chyba tak się pisze jego imię, nie? dop. aut.). Zauważyła, że tak jak ona to mówiła "zakochana parka" idzie przed nią. Czarnooka ciągle coś mówiła do niego, a on uważnie słuchał i od czasu do czasu potakiwał. Sakura znużona wskoczyła na drzewo i dyskretnie pobiegła do domu jej przyjaciółki. Była tam sporo przed nimi. Weszła bez pukania i zastała ją już siedzącą przy stole razem z... Shikamaru? Pięknie. Każdy ma parę oprócz mnie. Nawet taki Shikamaru związał się z inną osobą. Różowo włosa cicho zamykała drzwi.

- Sakura! - krzyknęła do dziewczyny. - chodź do nas - ta tylko ze zdołowaną miną zawróciła i udając wesoła usiadła obok nich.

- Cześć Shika - powiedziała do czarnowłosego.

- Ta... - odpowiedział. Temari zauważyła, że uśmiechy na ich twarzach są sztuczne i szybko zmieniła temat.

- Sakura, to prawda, że chodzisz z Kibą? - spytała o byle co, byle tylko odciągnąć swoją przyjaciółkę i swojego chłopaka od mordowania się wzrokiem.

- Co?!!!! - wrzasnęła na całe gardło. Nawet Gaara i brązowowłosa ją usłyszeli. - Co ty pieprzysz?!!!

- To, że nosisz jego bluzę - powiedział Nara z uśmieszkiem (dziękuję!!!  dop. aut.).

Akurat w tym czasie do domu weszła owa nieznana dziewczyna razem z czerwonowłosym. Chłopak stanął jak słup soli gdy usłyszał:
- Haha! Sakura chodzi z Kibą! - zaśmiał się Shikamaru.
- A ty się nie wtrącaj!!! - krzyknęła do chłopaka. Turkusowookiemu opadła lekko szczęka a dolna powieka w szybkim tępie raz to przysłaniała, raz to odsłaniała prawe oko. Temari zauważyła swojego brata i brązowowłosą.
- Witajcie - powiedziała głośniej blondynka.
- Cześć Temari - pomachała jej czarno oka z uśmiechem na twarzy. Gaara nadal nie zmieniał miny.
- O Sakura, nie przedstwiłam cię - różowo włosa powoli, kipiąca ze złości, odwróciła się do dziewczyny. - Sakura, Matsuri. Matsuri, Sakura - dziewczyny podały sobie ręce. Zielono oka z niechęcią i sztucznym uśmiechem, a brązowowłosa z podejrzaną miną. Obie spojrzały z goryczą na niebieskooką. Ta tylko uśmiechnęła się do nich i dodała:
- Matsuri będzie tutaj mieszkać.
- Co? - spytała zaskoczona kunoichi.Tamta uśmiechnęła się pod nosem. Od razu się znienawidziły bo wiedziały, że je obie łączą uczucia do pewnego chłopaka.

- Ej Gaara - zaczął znudzony Shikamaru. - wszystko dobrze?

Wszyscy teraz skupili wzrok na czerwonowłosym. On szybko się oprawił i udając chłopaka jakim był na co dzień, jedynie dla Naruto był milszy, odpowiedział mu:

- Tak, dlaczego?

- No bo tak dziwnie patrzyłeś na Sakurę.

Teraz to ona wpatrywała się w niego z ciekawością o co mu chodziło.

- Po prostu... emm... - biednemu aż zabrakło słów na co różowo włosa jeszcze bardziej wbiła w niego swe piękne, zielone oczy, które wydawały się jakby teraz szklane.

- Po prostu - odpowiedziała za Gaarę Matsuri. - nie każdy może cię lubi.

- Eee... - zaczął jeszcze głośniej chłopak słysząc to. Dziewczyna spojrzała na niego z łezką kręcącą się w oku. Ucichł. Nie wiedział co powiedzieć, ale na pewno nie to, że jej naprawdę nie lubi. Oboje wpatrywali się w swoje oczy, ale zielono oka szybko przekręciła głowę zmieniając temat.

 - No nic. Ja już muszę lecieć. Mam dużo pracy domowej, a jutro jest dodatkowo test - szybko złapała za torbę i klamkę.

- Ale Sakura - odezwała się oszołomiona Temari.

- Wpadnę do ciebie kiedy indziej.

- Pocze...

- Cześć! - wybiegła trzaskając drzwiami. Wszyscy przerażeni wbili w nie wzrok. Jedynie Matsuri czuła się zadowolona. Turkusowookiemu opadła lekko i powoli głowa. Ja chyba naprawdę nie umiem się przyjaźnić... szczególnie z nią. Jak mam jej to wytłumaczyć? Chłopak obrócił się na pięcie i podniósł głowę. Napotkał tam zły wzrok Temari, minę Nary mówiącą "O chłopie..." i chytry uśmiech brązowowłosej. Sabaku przełknął głośno ślinę przygotowując się na kazanie siostry choć nigdy wcześniej nie wykazywał obawy, ale teraz widział aż płomienie w jej oczach.

Młoda Haruno szła przez wioskę. Jednak nie płakała. Gdyby była młodsza na pewno już dawno szlochała w poduszkę, ale w końcu stwardniała i nigdy więcej się nie zakocha. Przynajmniej tak sobie obiecała. Pewnie gdy tak cały dzień rozmawiali on opowiedział jej jak mnie nie lubi i dlaczego. Opowiadał pewnie wymyślone, lub nie, okropne rzeczy na mój temat. W końcu już trochę lepiej się znamy. Nawet nie zaprzeczył jak ta pieprzona Matsuri o tym powiedziała. Tak żyć nie mogę. On jest zwykłym fałszywym przyjacielem i na pewno to ją kocha. Pewien chłopak widząc i słysząc tą całą sytuację zeskoczył prosto przed Sakurę.

- O!... przestraszyłeś mnie - powiedziała z lekkim uśmiechem trzymając dłoń na klatce piersiowej.

- Przepraszam, chciałem się przywitać.

- Nie szkodzi.

- Czy coś się stało? Masz jakąś niewyraźną minę.

- Nie, po prostu... ludzie są inni niż ci się wydają. Raz się kolegujecie, gadacie normalnie i wszystko jest super aż tu nagle takie małe gówno pojawia się ni stąd ni zowąd i wszystko psuje. Wtedy wychodzi na jaw co naprawdę łączy te dwie osoby... przyjaźń albo nienawiść.

- Chyba rozumiem o co ci chodzi.

- ?

- Ten ktoś udaje przyjaciela, ale gdy dość bliska mu osoba jest blisko wtedy właśnie dowiesz się co on o tobie myśli.

- Właśnie... - szli tak oboje w ciszy. Doszli już do domu Sakury i zatrzymali się przed drzwiami.

- To do zobaczenia jutro w szkole.

- Poczekaj - powiedział. Dziewczyna natychmiast zatrzymała się i wpatrywała się w niego.

- O co chodzi?

- Może, może... jutro po szkole byśmy gdzieś razem wyszli? - spytał. - Oczywiście jako przyjaciele. Możemy też pójść z Naruto i Hinatą. Pogadamy i w ogóle.

- Hmm... no dobrze. Czemu nie? Ale. o której to będzie bo mam kozę - spytała z głupkowatym uśmieszkiem na twarzy.

- Nie szkodzi. Na szczęście spotykamy się o 7:00 wieczorem na moście.

- Aha. To super. To dość romantyczne miejsce.

- No tak - teraz to on zrobił głupkowaty uśmiech, przymknął oczy i podrapał się po głowie. - Ale jak wszyscy tam pójdziemy to nie będzie już tak romantycznie.

- Racja. To cześć!

- Cześć! - krzyknął odchodząc. Czy on mnie zaprosił na randkę? Nie... w końcu pójdziemy tam we czworo. To raczej będzie przyjacielski wypad... na most... w świetle księżyca. O nie! A jeśli to rzeczywiście będzie randka?! Nie! Przecież Hinata i Naruto też tam... o nie to podwójna randka! A jeżeli on będzie chciał pójść gdzieś sam na sam, później ze mną? Albo... Naruto i Hinata nie przyjdą bo to tylko podpucha? Przerażona myśląc przez cały czas wbiegła do domu z bladą twarzą. Tej całej akcji ktoś się przyglądał siedząc na drzewie między gałęźmi. Jego czarne powieki zamknęły się powoli, a potem znowu otworzyły. Wpatrywał się w ziemię z opuszczoną głową i przymkniętymi oczyma. Idzie na randkę? I to jeszcze z Kibą?

 

c. d. n. 

 

Dziękuję za przeczytanie mojego rozdzialika. Jeszcze raz serdecznie pozdrawiam Sakurę14 i przepraszam, że musieliście tyle czekać. 5 rozdział ujawni się możliwe, że też z opóźnieniem gdyż 4 kwietnia mam sprawdzien szóstoklasisty i muszę zakuwać, a w środę jadę na głupi konkurs, który i tak specjalnie zawale bo nie chce mi się przechodzić dalej^^. Do usłyszenia!



AoiShim 2011.03.28 18:13 [Powrót] Napisz co myślisz ;)



Niespodziewałam się.
Sakura ...i że gaara będzie zazdrosny
Pozdrawiam cieplutko:)
Chibi 2011.04.08 14:28
brak hosta | brak www IP: 80.50.63.162

Uhu, spóźniłam się, ja wiem. Mam wytłumaczenie nawet ;D Powiadomiłaś mnie w księdze gości i to przeoczyłam, niom. No, ale mówi się trudno. Rozdział bardzo fajny. Przez Matsuri zapewne będzie trochę kłopotów. Z resztą... już są. A te sytuacja z tym dresem i niby chodzeniem z Kibą? Heh no fajno, fajno. gaara jest i tak uroczy <33 ;P
[sakurciaigaara]
Kimiko 2011.04.02 18:56
public95342.xdsl.centertel.pl | brak www IP: 188.47.244.110

Gdy dom Ciela był trawiony przez ogień, a jego rodzice zamordowani wyrwano z chłopca część duszy i w połączeniu z esencją anioła i demona wojny - odpowiedzialnych za tragedię została stworzona półbogini - pół anielica o imieniu Moira. Dziewczyna żyje z Cielem, który uważa ją za swoją siostrę, chociaż tak naprawdę nie wie, że jest zupełnie inaczej niż myśli...


Zapraszam na bloga http://dreams-are-my-strength.blog.onet.pl/
Moira 2011.03.31 23:58
emk227.neoplus.adsl.tpnet.pl | brak www IP: 83.21.230.227

cudownie! nie spodziewałam się, ze sakura umówi się z kibą, a gaara będzie zazdrosny. bardzo dziękuje za pozdrowienia, i oczekuje nex notki :)
sakura14 2011.03.28 18:34
wap.plusgsm.pl | brak www IP: 212.2.96.15